mosque-2223983_1920

Poranek

Uwielbiam początek każdego dnia, nocną ciszę przerwaną nawoływaniem muezzina do modlitwy. Dźwięk działający tak kojąco, że nawet wyrwanie ze snu nie drażni. Przytulam się do męża i oboje w pół-śnie wsłuchujemy się w słowa. Lenistwo, ale gdy słyszę fragment „Modlitwa jest lepsza od snu” wstaję. Powoli wykonuję wudu i dziś wyjątkowo cieszę się, że mąż zwleka z wstaniem z łóżka. Wspaniale jest modlić się razem, ale dziś potrzebuję samotności i skupienia. Chcę wykonać modlitwę we własnym tempie, skupiam się na wypowiadanych po arabsku słowach, które już od dawna przestały brzmieć obco. Gdy kończę, słyszę głos immama rozbrzmiewający z okolicznego meczetu. Ciągle lekko śpiąca wracam do łóżka i zasypiam wsłuchując się w recytację Koranu.